Saturday, May 6, 2017

Polski -- Sauron rządzi w Waszyngtonie



Paul Craig Roberts
Sauron rządzi w Waszyngtonie
„Problem polega na tym, że świat był posłuszny Ameryce stanowczo zbyt długo” – dr Julian Osborne, wersja filmowa książki Nevila Shute z 1957 „On the Beach”
Jeden z czytelników zapytuje dlaczego neokonserwatyści dążą do wojny nuklearnej jeżeli nikt nie może zwyciężyć. Jeżeli wszyscy muszą umrzeć, jaki to ma sens? Odpowiedź brzmi następująco: neokonserwatyści wierzą, że USA może wygrać ponosząc minimalne straty, lub nawet bez żadnych strat.
Ich szalony plan jest następujący: Waszyngton otoczy Rosję i Chiny pierścieniem baz rakiet antybalistycznych w celu zapewnienia tarczy przeciw uderzeniu odwetowemu z Rosji i Chin. Ponadto, amerykańskie bazy rakiet antybalistycznych mogą dokonać ataku nuklearnego przeciwko Rosji i Chinom za pomocą nieznanych im rakiet, ograniczając w ten sposób czas na reakcję do pięciu minut, co pozostawia ofiarom Waszyngtonu zbyt mało czasu na podjęcie decyzji.
Neokonserwatyści uważają, że pierwsze uderzenie Waszyngtonu do tego stopnia poważnie uszkodzi zdolności odwetowe Rosji i Chin, że oba rządy poddadzą się i nie zdecydują się na odwet. Przywódcy Rosji i Chin uznają, że ich uszczuplone siły będą miały niewielkie szanse przedarcia się ich interkontynentalnych rakiet balistycznych przez tarczę antyrakietową Waszyngtonu, pozostawiając USA w dużym stopniu nienaruszone. Słaby odwet Rosji i Chin mógłby wywołać drugą falę ataku nuklearnego USA, który zmiótłby z powierzchni Ziemi rosyjskie i chińskie miasta, zabijając miliony i pozostawiając obydwa kraje w ruinie. Jednym słowem, amerykańscy jastrzębie wojenni wychodzą z założenia, że przywódcy Rosji i Chin raczej się poddadzą niż zaryzykują całkowite zniszczenie.
Nie ulega wątpliwości, że neokonserwatyści mają wielki potencjał zła pozwalający wykonać uprzedzający atak nuklearny. Nie jest wykluczone, że ich plan zakłada postawienie Rosji i Chin w takiej sytuacji, w której ich przywódcy uznają konieczność zgody na hegemonię Waszyngtonu. Aby Waszyngton mógł czuć się bezpiecznie w roli hegemona, musiałby nakazać Rosji i Chinom rozbrojenie. Ten plan niesie z sobą wielorakie ryzyka. Błędne kalkulacje są częścią składową wojen. Jest wysoce nieodpowiedzialne i pochopne ryzykować życie planety, kiedy stawką jest wyłącznie hegemonia Waszyngtonu.
Plan neokonserwatystów stawia Europę, Wielką Brytanię, Japonię, Koreę Południową i Australię w sytuacji wielkiego ryzyka gdyby Rosja i Chiny miały podjąć działania odwetowe. Tarcza antybalistyczna Waszyngtonu nie jest w stanie ochronić Europy przed rosyjskimi nuklearnymi rakietami kierowanymi, ani przed rosyjskim lotnictwem, a więc Europie grozi unicestwienie. Odwet Chin byłby skierowany przeciw Japonii, Korei Południowej i Australii.
Nadzieją Rosjan i wszystkich ludzi zdrowych na umyśle jest to, że wasale Waszyngtonu zrozumieją jakie grozi im ryzyko – na którym nic nie skorzystają a mogą wszystko stracić, odrzucą swoją wasalną zależność od Waszyngtonu i usuną bazy amerykańskie. Europejscy politycy muszą jasno zrozumieć, że są wciągani do konfliktu z Rosją. W tym tygodniu dowódca Nato poinformował Kongres, że potrzebuje funduszy dla zapewnienia większej obecności militarnej w Europie w celu przeciwstawienia się „Rosji podnoszącej głowę”. 

Przyjrzyjmy się, co oznacza to sformułowanie. Oznacza tyle, że Rosja posiada dość siły i pewności siebie, aby bronić swoich interesów i interesów jej sojuszników. Innymi słowy, Rosja była w stanie powstrzymać inwazję Syrii i zbombardowanie Iranu zaplanowane przez Obamę. Ponadto, Rosja umożliwiła syryjskim siłom zbrojnym pokonanie sił ISIS przysłanych przez Obamę i Hillary w celu obalenia Assada.
Rosja „podnosi głowę” ponieważ jest w stanie zablokować jednostronne działania USA przeciwko innym państwom. Ta zdolność stanowi wyzwanie dla neokonserwatywnej doktryny Wolfowitza, według której głównym celem polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych jest zapobiec pojawieniu się jakiegokolwiek państwa mogącego powstrzymać jednostronne działania USA.
Podczas gdy neokonserwatyści byli zajęci swoimi wojnami przez ostatnie 16 lat, Rosja i Chiny pojawiły się jako skuteczny hamulec jednostronnych działań, na jakie Waszyngton pozwalał sobie od czasu upadku Związku Radzieckiego. Obecnie Waszyngton usiłuje odzyskać dawną zdolność działania na całym świecie, bez ograniczeń ze strony jakiegokolwiek państwa. To wymaga, aby Rosja i Chiny wykonały krok wstecz. Powstaje pytanie, czy tak się stanie. Nie jest to wykluczone, ale stawką nie może być przetrwanie życia na naszej planecie. Rządy tych państw posiadają sumienie moralne, które jest całkowicie nieobecne w Waszyngtonie. Żaden z tych rządów nie jest zastraszony zachodnią propagandą. Rosyjski minister spraw zagranicznych Ławrow powiedział wczoraj, że słyszymy niekończące się histeryczne oskarżenia wobec Rosji, nie mające potwierdzenia w rzeczywistości.

Można sobie wyobrazić, że Rosja i Chiny mogłyby poświęcić swoją suwerenność na rzecz życia na Ziemi. Ale to samo sumienie moralne skłoni ich do przeciwstawienia się złu, którego uosobieniem jest Waszyngton, aby samemu nie poddać się złu. Dlatego uważam, że zło dominujące w Waszyngtonie prowadzi Stany Zjednoczone i ich państwa wasalne ku całkowitemu zniszczeniu.
Kiedy przywódcy Rosji i Chin nabiorą przekonania, że Waszyngton zamierza dokonać nagłego uprzedzającego ataku nuklearnego na ich państwa/patrz, na przykład 
pozostaje pytanie jaka będzie odpowiedź Rosji i Chin. Czy będą oczekiwać ataku z założonymi rękami, czy uprzedzą atak Waszyngtonu własnym atakiem. A co ty byś uczynił? Czy zachowałbyś własne życie poddając się złu, czy raczej zniszczyłbyś zło?
Pisanie prawdy powoduje, że moje nazwisko znajduje się na listach “rosyjskich agentów”, nie wiadomo przez kogo finansowanych. W rzeczy samej, jestem agentem wszystkich ludzi odrzucających dążenie Waszyngtonu do użycia broni nuklearnej w celu zapewnienia hegemonii Waszyngtonu nad światem. Być “rosyjskim agentem” znaczy mieć poszanowanie dla prawa międzynarodowego – którego Waszyngton nie ma. Oznacza to również mieć poszanowanie dla życie – którego Waszyngton nie ma. Oznacza poszanowanie interesów narodowych innych krajów – którego Waszyngton nie ma. Oznacza reagować dyplomacją i oczekiwaniem współpracy na prowokacje – czego Waszyngton nie czyni. Natomiast Rosja to robi. Tak więc jasne jest, że “rosyjski agent” to osoba moralna dążąca do zachowania życia, tożsamości narodowej i godności innych narodów.

Natomiast Waszyngton chce pozbawić ludzkość moralności i stać się panem planety. Już wcześniej pisałem, że Waszyngton to niewątpliwie Sauron. Jedyną ważną kwestią jest to, czy na świecie pozostało dostatecznie wiele dobra, aby dać opór i pokonać zło Waszyngtonu.
Translator: Ryszard

No comments:

Post a Comment

PUTIN FRENCH

putin

VLADIMIR SOLOVYOV WORLD ORDER

PRESIDENT

lie we live

pt

xmas





“Glory to God in the highest,

and on Earth

Peace, Good Will toward men.”

This Christmas, Give Peace